Wspomnienie o Andrzeju Poloku.

wspomnienie-o-poloku-1.jpg
Andrzej Polok (1916 rok), zastępca wójta gminy Czechowice (z niewielką przerwą w latach 1922-1939).

Od wieków, ludzie zamieszkujący daną miejscowość współtworzyli jej nową historię. Ta lokalna społeczność dzięki swej pracy zmieniała otoczenie, tworzyła nowe wartości. Lepsze warunki życia. Wśród tej społeczności byli tacy, którzy ciesząc się zaufaniem jej członków, inicjowali zmiany, organizowali ludzi do ich realizacji. W gminie Czechowice, w okresie międzywojennym (1918-1939) taką osobą był Andrzej Polok. Jego życie było pełne poświęceń i pasji. Cechowała go mądrość życiowa i niezwykły hart ducha. Cześć swego życia poświęcił służbie publicznej na rzecz mieszkańców gminy Czechowice.

 

Urodził się 26 października 1874 roku. Po ukończeniu Szkoły Ludowej nie kontynuował nauki. Był samoukiem, czytał wiele książek, czasopism. Jako człowiek dorosły prenumerował gazetę „Gwiazdkę Cieszyńską”, gdzie zresztą pojawiły się pisane przez niego wiersze, które drukował pod pseudonimem „Kolop”. Mieszkał z rodziną w domu pod nr 75, w części Czechowic określanych jako Czechowice Górne.
 
wspomnienie-o-poloku-2.jpg
Dom Andrzeja Poloka i jego rodziny (Czechowice nr 75)
 

Dom ten stoi do dziś, chociaż został przebudowany po pożarze, jaki strawił jego dach. Spaliły się wtedy w większości znajdujące się tam ksiązki, dokumenty, czasopisma, które gromadził przez całe życie Andrzej Polok. Z żoną Katarzyną wychował 6-cioro dzieci: córki-Aurelię i Otylię oraz synów-Roberta, Emanuela, Jana, Ottona. Razem z żoną prowadzili gospodarstwo i ciężko pracowali na ziemi, aby utrzymać rodzinę. Budżet rodzinny ratowały wypłaty, jakie otrzymywał z firmy „Vacuum Oil Company” w Czechowicach. Pracował tam od 3 lipca 1905 roku, najpierw jako destylator, a gdy zdrowie zaczęło szwankować na portierni. Mimo to trzeba było szanować każdy grosz. Jako człowiek odpowiedzialny planował budżet rodzinny tak, aby starczyło pieniędzy na rzeczy niezbędne rodzinie. Mimo wielkiej zaradności i przezorności nie zawsze się to udawało.  

wspomnienie-o-poloku-3.jpg
Rodzina Andrzeja Poloka. Zdjęcie wykonane 27.03.1932 roku z okazji pobytu w domu na przepustce syna Roberta,
który odbywał służbę wojskową.
Stoją o lewej: Aurelia, Jan, Emanuel, Robert, Otylia.
Siedzą: Katarzyna, Andrzej Polok i syn Otton.
 
Ze wspomnianego pożaru domu, jedną niewielu uratowanych rzeczy jest książeczka będąca dzisiaj w posiadaniu potomków Andrzeja Poloka. Na pierwsze stronie znajduje się pięknie napisany tytuł, który brzmi następująco:
Zapiski domowe
Andrzeja Poloka
Dnia 5 maja 1909 r.

Zapiski są prowadzone przez prawie 30 lat, do wiosny 1939 roku. Ich autor opisuje sprawy rodzinne, ważne z jego punktu widzenia wydarzenia polityczne, swe przemyślenia, a także rady praktyczne. Oto fragment „Zapisków domowych” dotyczących 1918 roku (została zachowana oryginalna pisownia).
 
wop1.jpg
wop2.jpg
 
A tak Andrzej Polok opisał zimę 1928/1929 rok
Zima 1928/1929                
Zima niepamiętna jak dawno ludzie nie pamiętają
Tak można ją scharakteryzować.
Od 1 grudnia do 20 marca trwa straszna nieskończona zima, zdaję się, że jej już nikt nie przetrzyma. Tylko śnieg wali obficie, wiatry zawieje i okrutne mrozy i gdzie niegdzie suną po cichu sanki, po drogach wozy. Ciśnie się leśne ptactwo do domów sarny zajęce do ogrodów i sadów bo mrozy osiągły czterdzieści gradów. Już czterdzieści stopni mrozy sięgały przemarzły ściany murowanych domów dęby i buki groźnie pękały.
Już brakło ludności biednej węgla każdy się kurczy i z zimna trzęsie bo zima od 1 grudnia do 20 marca nieubłaganie trwa w jednym kęsie. Już marzło w chlewach, w piwnicach na żywność ziemniaki marzły.

Słychać ciężkie westchnienie
Bo strach ogarnia lud wszędzie
Jak zima ta tak dalej potrwa
Kto wie jak dalej z nami to będzie

Pyta się jeden drugiego
Ze spuszczoną głową.
Co znaczy ta zima okrutna
Czy ziemia wkroczyła w erę lodową? „

Z rad praktycznych w „Zapiskach domowych” autor przedstawia przepis, jak domowym sposobem zrobić pastę do butów.
„ Pasta do butów
1 łyżkę (łyżeczkę) smalcu wieprzowego lub wazeliny
2 łyżki sadzy z komina
½ łyżeczki cukru miałkiego na mąkę natłuczony i przesiać przez organtynę.
Wszystko wyrobić doskonale tj. zetrzeć na talerzu i włożyć do naczynia. Smaruje się szmatą i połysk dorabia się szmatką.”


Życie rodzinne toczyło się szczęśliwie. W 1939 roku wyprawił wesela obu córkom.
 
wspomnienie-o-poloku-4.jpg
Ślub Aurelii Polok z Antonim Buczkiem (29.04.1939 rok). Na lewo od panny młodej siedzą Katarzyna i Andrzej Polok. 
 
wspomnienie-o-poloku-5.jpg
Ślub Otylii Polok z Ludwikiem Kłaptoczem (10.06.1939 rok). Na lewo od panny młodej siedzą Katarzyna i Andrzej Polok
 
Z przekonań był socjalistą. Pracując w „Vacuum Oil Company” organizował  obronę praw pracowniczych.
 
wspomnienie-o-poloku-6.jpg
Andrzej Polok wśród pracowników Vacuum Oil Company. Stoi w II rzędzie od góry, trzeci od lewej strony.
 
Był jednym z bardziej znanych działaczy robotniczych  na terenie Czechowic i Dziedzic oraz aktywistą Związku Zawodowego Robotników Przemysłu Chemicznego i Pokrewnych. Od 1922 roku do wybuchu wojny w 1939 roku był wybierany do Wydziały gminnego Czechowic. W latach 1922–1939 (z niewielką przerwą) pełnił funkcję zastępcy wójta gminy, najpierw Andrzeja Wiencka, a później Franciszka Zieleźnika.
 
wspomnienie-o-poloku-7.jpg
Andrzej Polok, jako zastępca wójta Franciszka Zieleźnika, w swoim biurze, w nowej siedzibie Urzędu Gminnego (12.12.1936 rok).
 
 W 1931 roku podczas II ogólnopolskiego spisu ludności pełnił funkcję komisarza spisowego w części Czechowic takich jak: Zbijów, Koło, Prusiec. 30 września 1938 roku był ostatnim dniem jego pracy w Vacuum Oil Company co skrupulatnie odnotował w „Zapiskach domowych”. Był w grupie robotników, która pierwsza skorzystała z emerytury na równi z urzędnikami firmy. W gazecie „Echo beskidzkie” z dnia 26 listopada 1938 roku ukazał się artykuł pt. „Niezwykła uroczystość”, w którym dość dokładnie opisano uroczystość pożegnania robotników odchodzących na emeryturę.
 
wop3.jpg
Andrzej Polok zmarł 8 lipca 1940 roku i został pochowany na cmentarzu parafialnym przy kościele pw. św. Kataryny w Czechowicach.
 
Nie tak dawno nazwisko Polok za sprawą Tadeusza wnuka Andrzeja Poloka zostało przypomniane mieszkańcom Czechowic-Dziedzic. Tadeusz Polok od władz miasta otrzymał nagrodę „Czechosława”. W gazecie Czechowickiej” nr 10 z dn. 07.05.2010 roku napisano:
„Nagroda specjalna za całokształt działalności na niwie gospodarczej, za aktywność i kierowanie się w swej pracy etyką, osiąganie bardzo dobrych wyników oraz współuczestnictwo w kreowaniu dobrego wizerunku miasta i integrowanie środowisk gospodarczego Czechowic-Dziedzic”.

Barbara Pająk
Źródła:
1. Materiały pisane i fotografie przekazane przez Jadwigę i Tadeusza Polok oraz Krzysztofa Polok.
2. Protokoły Wydziału gminnego w Czechowicach z lat 1909-1921, 1921-1927, Izba Regionalna w Czechowicach-Dziedzicach, teczka 97/H, 411/H
3. Archiwum Państwowe w Katowicach, Oddział w Bielsku-Białej, Inwentarz zespołu akt starostwa powiatowego w Bielsku z lat 1918-1939, syg. 3/124